Słodkie bułeczki drożdżowe

Na niedzielę robiłam rogaliki z kremem czekoladowo-orzechowym, więc zostały mi drożdże. No nie będę 2/3 kostki wyrzucać 😉 Tak więc wczoraj na obiad była pizza, a dziś na śniadanie słodkie bułeczki. Zrobione z tego co było pod ręką – kandyzowane skórki (nadmiar pozostały po wielkanocy), cynamon i lukier na bazie amaretto (bo stoi w barku i czeka na desery). Pół dnia przeglądałam blogi kulinarne szukając jakiegoś ciekawego przepisu. I w końcu sugerując się kilkoma skleciłam swój własny 😉

Idealne do porannej kawy, na wycieczkę do plecaka, jak i do wieczornego kakao. Można jeść same „na sucho” lub przekroić i posmarować jakąś kwaśną konfiturą.

Składniki:

  • 400g mąki tortowej
  • 100g roztopionego masła
  • 50g cukru
  • 3 jajka
  • 30g świeżych drożdży
  • 100ml ciepłego mleka
  • 100g kandyzowanych skórek z cytrusów (może być sama pomarańcza, ja użyłam mieszanki skórek limonki, pomarańczy oraz kandyzowanych wiśni, równie dobrze mogą być inne kandyzowane owoce -morele, ananas, suszone daktyle czy rodzynki)
  • cynamon
  • 1 roztrzepane jajko do posmarowania bułeczek z wierzchu
  • lukier (4 łyżki amaretto wymieszane z 8 łyżkami cukru pudru)

Zaczyn: drożdże kruszymy do dużego kubka, dodajemy 1 łyżkę mąki, 1 łyżkę cukru i 3 łyżki mleka. Dokładnie mieszamy, przykrywamy kubek lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 10-15min (drożdże powinny zacząć rosnąć).

Ciasto: przesiewamy mąkę do miski, dodajemy cukier, jajka, mleko, masło i wyrośnięte drożdże, mieszamy drewnianą łyżką. Gdy składniki się połączą, wyrabiamy energicznie ciasto ręką przez 6-8minut. Ciasto nie może się kleić do rąk i miski, ale powinno być dość luźne. Wysypujemy miskę odrobiną mąki, układamy w niej ciasto, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30min.

Na oprószonym mąką blacie rozwałkowujemy ciasto na prostokąt 10x30cm. Posypujemy go bakaliami oraz cynamonem (zostawiając wzdłuż jednego z dłuższych boków ok 1cm „czysty” pasek – aby po zwijaniu ładnie nam się przykleił do reszty ciasta). Zwijamy ciasto w rulon (po zwinięciu wyszedł mi długi i płaski, więc go trochę ścisnęłam na końcach, aby powierzchnia przekroju poprzecznego się zwiększyła 😉 ) Kroimy na 12-15 równych plastrów, które układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Bułeczki z wierzchu smarujemy roztrzepanym jajkiem. Bułeczki wkładamy do nagrzanego piekarnika (225 stopni) na 15-20min – po 15min trzeba zajrzeć, czy się już ładnie rumienią. Zrumienione bułeczki wyjmujemy z piekarnika, smarujemy lukrem i wkładamy na dodatkowe 2min do piekarnika, aby lukier stwardniał. Wyjmujemy bułeczki, studzimy na metalowej kratce.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code