Pesto, pomidorki, fusilli lunghi bucati

Kontynuując włoski tydzień w Lidlu. tzn w sumie zeszły tydzień, ale zakupy zrobione na dłużej. Mam ambicję nauczyć się makaronów, tzn nazw rodzajów. Ale mam problem z tym jednym, bo ma długą nazwę, ale sam makaron jest dość charakterystyczny.

Do tego lidlowskie pomidorki cherry, mozzarella i pesto. Nie mam porównania z innym pesto. Ani tym bardziej z takim świeżym, włoskim. Jeszcze. Ale jak na mój język dobre jest. Ale o tym pisałam już wcześniej.

Szybko, łatwo, smacznie. Ostatnio mój ulubiony ekspresowy obiad.

Składniki:

  • 1 garść makaronu fusilli lunghi bucati (dla mnie w sam raz 10-12 „sztuk”)
  • 5-6 pomidorków koktajlowych
  • 1 czubata łyżka zielonego pesto
  • 1/4 kulki mozzarelli lub kilka 3-4 małe kulki
  • 1/2 średniej cebuli
  • 1 łyżeczka oliwy do smażenia
  • 1 ząbek czosnku
  • bazylia (świeża lub suszona)

Makaron gotujemy al dente (wg instrukcji na opakowaniu, wychodzi ok 10-12 minut). Pomidorki kroimy w ćwiartki, cebulkę i czosnek siekamy i podsmażamy na oliwie, aż z pomidory zmiękną i zaczną się „rozlatywać”. Odlewamy wodę z ugotowanego makaronu. Do makaronu dodajemy pesto, mieszamy. Wyrzucamy makaron na talerz, na to pomidorki oraz pokrojoną mozzarellę. Dekorujemy bazylią.

2 myśli na temat “Pesto, pomidorki, fusilli lunghi bucati”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code