Pasztet pieczony

Pasztet z przepisu Taty mojej Mamy 🙂 Zawsze na święta mój Dziadek piekł pasztet dla całej rodziny. Był jedzony do śniadania Wielkanocnego, czy w Święta Bożego narodzenia. A i po świętach wracaliśmy od dziadków z kilogramowym blokiem pasztetu 🙂 Potem pieczenie pasztetu przejęła moja Mama, a teraz ja – ale głównie dlatego, że mieszkając na drugim końcu Polski nie udaje mi się spędzić wszystkich świąt w rodzinnych stronach. A święta bez domowego pasztetu, co to za święta? 😉

Pieczenie pasztetu  jest czasochłonne, ale nie jest tak pracochłonne jakby się mogło wydawać. Mięso gotuje się „samo”, trzeba tylko zmielić i wymieszać. A potem raz na 40-50 minut wyjąć jedne formy i włożyć kolejne.

Całość możemy też rozłożyć w czasie – ja jednego wieczoru ugotowałam wszystkie potrzebne składniki, a drugiego zmieliłam, doprawiłam oraz upiekłam.

IMG_0700

Składniki (na 7 foremek-keksówek po 0,5l):
♥ 1,5 kg boczku surowego nie za tłustego
♥ 1 kg mięsa z indyka ( np. udziec)
♥ 0,5 kg wątroby z indyka
♥  7 ziaren ziela angielskiego
♥ 3 liski laurowe
♥ 2 średnie marchewki
♥ 1 średni seler
♥ 1 pietruszka
♥ 4 średnie cebule
♥ 2 jajka
♥ sól, pieprz, słodka papryka
♥ 2 zwykłe bułki
♥ olej do roślinny

♥ smalec
♥ bułka tarta

Surowy boczek, obrane marchewki, pietruszkę, seler i 1 cebulę zalewamy zimną wodą. Dodajemy ziele angielskie i liście laurowe oraz 1 łyżeczkę soli. Gotujemy na małym ogniu (tak żeby lekko pyrkało) aż mięso i warzywa będą miękkie (nie rozgotowujemy) – około 1 godziny.
W garnku o grubym dnie rozgrzewamy olej roślinny, obsmażamy mięso z indyka oraz 1 cebulę przekrojoną na pół. Dolewamy pół szklanki wody i na niewielkim ogniu dusimy, aż mięso będzie miękkie. W razie potrzeby dolewamy wody i obracamy mięso.
Odcedzamy boczek i warzywa, zachowując wywar. Zagotowujemy go ponownie i parzymy w nim wątróbki przez 3 minuty.

Boczek, mięso, wątróbki i ugotowane warzywa studzimy, a następnie kroimy na mniejsze kawałki, do mielenia. Surowe cebule kroimy na ćwiartki.

Mielimy wkładając do maszynki na przemian różne gatunki mięs, jarzyny, surową cebulę. Mielenie powtarzamy drugi raz, jednak tym razem dodajemy namoczone w wodzie i odciśnięte bułki, porcjami co jakiś czas, kończąc mielenie ostatnią porcją bułki.
Wykładając do miski kolejne porcje masy po drugim mieleniu można stopniowo sypać pieprz, słodką paprykę i wbijać po jednym jajku. Jeszcze dosalamy masę, (najlepiej spróbować ją).

Jeżeli nie mamy maszynki do mięsa, wystarczy malakser z nożami do siekania: pokrojone w kawałki składniki partiami wrzucamy do pojemnika (trochę boczku, warzyw, indyka, wątróbek, kawałek bułki, tak aby składniki od razu się wymieszały) i siekamy pulsacyjnie na pasztetową konsystencję (ja lubię nie do końca zmielone na papkę). Zmieloną masę przekładamy do miski, dodajemy dwa jajka i przyprawy, jak powyżej.

Wyrabiamy pasztet w misce, aż uzyskamy jednolitą masę (dobrych kilka minut).
Przygotowujemy małe prostokątne foremki, grubo smarując smalcem i grubo wysypując bułką tartą. Wykładamy pasztet do foremek. Pieczemy w temp. ok. 180°C – 50 minut**, nie więcej niż 2 foremki na raz ( bo inaczej trzecia środkowa się nie dopieka). Wyjmujemy z pieca gorący pasztet i wykładamy ostrożnie na półmisek. Studzimy.

Pasztet można przechowywać 10 do 14 dni, w lodówce. Można zawinąć w papier śniadaniowy lub włożyć do pojemnika do przechowywania żywności.
Pasztet można również mrozić.

*wywar z boczku można wystudzić, zebrać ścięty tłuszcz, a następnie przelać przez złożoną podwójnie gazę. Tak powstały bulion można wykorzystać jako bazę do zup, sosów, lub podlewania duszonej wieprzowiny. Bulion można mrozić.

** używając większych foremek czas można wydłużyć do 1h

pasztet1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code