Chrust

Co prawda tłusty czwartek był wczoraj, ale jeszcze zostaje ostatni weekend karnawału. A jak nie – to zapraszam do wypróbowania przepisu za rok. Sama smażyłam faworki, chrustem zwane w środę. Ale nie byłam zadowolona z efektu – były to moje pierwsze faworki. Drugie – czwartkowe podejście – było już lepsze. Było więcej bicia i cieniej rozwałkowane ciasto. I to był klucz do sukcesu.

Przepis dostałam od Agatki z Spoon of Taste – zmodyfikowałam go trochę – zamiast śmietany dałam jogurt naturalny oraz dodałam trochę soku z cytryny, co delikatnie orzeźwia i nie powoduje efektu przesłodzenia po zjedzeniu dwóch faworków.

Składniki na małą porcję, ale zawsze łatwiej mnożyć składniki, niż dzielić 😉

Składniki:

– 1 żółtko
– 4 łyżeczki cukru pudru + do posypania
– 100g mąki pszennej
– 1 łyżka jogurtu naturalnego
– 1 łyżka wódki
– 1 łyżka soku z cytryny

– smalec do smażenia, tak aby przynajmniej wypełniał rondel/patelnię na 1 cm wysokości

Żółtko ucieramy z 4 łyżkami cukru pudru na puszystą masę. Dodajemy mąkę, jogurt, wódkę i sok z cytryny i wyrabiamy ciasto aż będzie jednolite i elastyczne. Następnie przez ok. 10 minut energicznie ubijamy wałkiem ciasto – gdy ciasto będzie miało 0,5 cm grubości składamy je na 4 i bijemy dalej.

Następnie ciasto dzielimy na dwie porcje i cieniutko rozwałkowujemy – na grubość ok. 1 mm. Rozwałkowane ciasto kroimy an paski o szerokości 2 cm, w środku każdego robimy nacięcie zostawiając 1-2 cm zapas na każdym końcu. Jedną końcówkę faworka przekładamy przez środek.

Faworki smażymy na rozgrzanym tłuszczu po kilka sekund z każdej strony – najlepiej przygotować faworki, włożyć ok. 4 na patelnię i gdy położymy ostatniego, pierwszego można obracać, gdy obrócimy wszystkie – wyciągamy z oleju. Układamy na ręczniku papierowym i od razu posypujemy cukrem pudrem.

2 myśli na temat “Chrust”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code