Dinner&Bed&Brekfest

Tortellini lidlowskie. I hmmm, nie spodziewałam się dużo po nich, więc nie było dużego rozczarowania. Te angielskie, z ASDY, były o niebo lepsze. No, ale „teraz Polska”. Chyba po prostu się wezmę zbiorę w sobie i sama ulepię. Szpinak grzecznie rośnie w ogródku, teraz jeszcze tylko krowa mleczna by się przydała, żeby swojski serek zrobić.

Od tortellini lepszy był sos, który do niego zrobiłam. Pomidorowy, z chrupiącym boczkiem i odrobiną cebulki, doprawione świeżą bazylią oraz cząbrem, podlane białym winem.

A na śniadanie, o 7 rano, jajecznica podana na rukoli skąpanej w porannej rosie 🙂 Czytaj dalej Dinner&Bed&Brekfest

Jajecznica z pomidorkami cherry na liściach rukoli

Leniwa niedziela. Przynajmniej poranek. Słonecznie Szkoda, że nie ma tarasu, bo nawet wyśmienite śniadania smakują jeszcze lepiej na świeżym powietrzu, w porannym słońcu. Rukola i bazylia z ogródka. Pomidorki jeszcze kupne, ale nie mogę się doczekać aż będę mieć moje, wyhodowane. Czytaj dalej Jajecznica z pomidorkami cherry na liściach rukoli