Budyń jaglany z musem jabłkowym

Chyba przepadłam w temacie budyniu jaglanego. Kasza jaglana jest bardzo zdrowa, o czym już wspominałam przy okazji kotletów z kaszy jaglanej i jajek. A przyznacie, że nie ma nic lepszego niż smaczny i zdrowy deser, który można jeść na ciepło, na zimno, w domu i na wycieczce czy w pracy.

Jeszcze teraz kiedy dotarł do nas zamówiony Béaba Babycook, w którym ugotuję i zmiksuję kaszę z dodatkami oraz zrobią sos z owoców gotowanych na parze (na zdecydowaną większość w stanie surowym mam alergię, ale w razie czego z surowych owoców mus również można przyrządzić). Urządzenie kupiłam z myślą o K., żeby robić mu zupki, gotować warzywa i mięso na parze, ale na razie jest jeszcze na diecie mlecznej. Myślę, że za kilka miesięcy taki deser będzie jadł również i on.

Czytaj dalej Budyń jaglany z musem jabłkowym

Ryż zapiekany z jabłkami

Jeden ze smaków dzieciństwa. Słodki, cynamonowy i soczysty jednocześnie. Moja Mama przygotowywała tę potrawę na obiad. Ale ja mogę to jeść na każdy posiłek, szczególnie, że smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno 😉 Można zjeść w domu, jak i zapakować w pudełko i zabrać do szkoły, pracy czy na wyjazd.

Czytaj dalej Ryż zapiekany z jabłkami

Tarta z karmelizowanym jabłkami

Przepis na kruche ciasto autorstwa Julii Child (zmniejszyłam tylko ilość masła), i tradycyjnie z lenistwa nie podpiekałam spodu), i całość ciasta wyrobiłam w malakserze, tak fajne wyszło, że nie widziałam sensu zagniatać go ręcznie jeszcze bardziej. Pracy przy cieście niewiele, ale trzeba wziąć pod uwagę 2 godziny leżakowania w lodówce oraz minimum 1 godzinę na przestygnięcie (zgęstnienie karmelu). Tak czy siak – myślę, że warto trochę poczekać dla słodko-kwaśnego, kruchego kawałka tarty.

tarta_j_1

Czytaj dalej Tarta z karmelizowanym jabłkami

Ciasto meksykańskie

Ciasto to pamiętam z dzieciństwa. Taka alternatywa dla murzynka, z owocami. Jest wiele wersji, u mnie dodawało się  śliwki i/lub jabłka. Ja tym razem zrobiłam z samymi śliwkami. Podaną w przepisie ilość owoców można zwiększyć (ba, nawet podwoić – czego nie omieszkam zrobić następnym razem).

Zapraszam zatem na pyszne, kakaowe ciasto, z lekko kwaskowatymi śliwkami.

Składniki na blachę 21×21 cm (8 porcji):

– 100 g masła
– 130 g cukru
– 3 łyżki gorzkiego kakao
– 75 ml wody
– 4 jajka
–  3 łyżeczki proszku do pieczenia
– 225 g mąki pszennej
– 200 g owoców (wydrylowane śliwki, jabłka – pokrojone w plasterki)
– cynamon (opcjonalnie)

1 porcji: 295 kcal

Masło, cukier, kakao i wodę podgrzewamy w rondelku, na niewielkim ogniu, mieszając regularnie, aż powstanie jednolita, płynna masa. Odstawiamy do przestudzenia (na 15-20min).

Piekarnik ustawiamy na 180*C. Do przestudzonej masy dodajemy żółtka i dokładnie ubijamy. Następnie, ciągle ubijając, stopniowo dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia. Białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy je w 3-4 porcjach do ciasta miksując na niskich obrotach lub mieszając łyżką.

Dokładnie wymieszane ciasto przelewamy do blachy wyłożonej papierem do pieczenia i na wierzchu układamy pokrojone owoce. Wierzch można posypać cynamonem.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 40-50 min. Sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto jest suche w środku. Po upieczeniu uchylamy drzwiczki piekarnika i zostawiamy do przestygnięcia

 

Placki z jabłkami

Jak byłam mała, wyobrażałam sobie, że te placki to takie jedzenie dla astronautów. I to z krewetkami (skąd ja w wieku 5 lat, tuż po upadku muru berlińskiego, wiedziałam co to krewetki?). Uwielbiam do tej pory 😉 mimo że już wiem jak smakują krewetki, a astronauci jedzą ciutkę inne jedzenie 🙂

200ml mleka, 200g mąki, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia  i 1 jajko miksujemy na gładkie ciasto (powinno być torchę gęstsze niż naleśnikowe, w razie potrzeby dosypujemy trochę mąki).  1-2 soczyste, kwaskowe jabłka obieramy ze skórki, kroimy na „szóstki” lub „ósemki”, wykrawamy gniazda i kroimy cząstki jabłka w plasterki (nie grubsze niż 0.5cm).  Jabłka wkrawamy od razu do ciasta. Mieszamy dokładnie. Placuszki smażymy z obu stron na złocisty kolor. Ja smażę bez oleju, na teflonowej patelni, na każdą porcję daję 1/2 łyżeczki masła klarowanego, aby nabrały lekko maślanego smaku, i miały piękny złocisty kolor. Posypujemy cukrem (można pudrem). Dobre na ciepło oraz na zimno.