Obiad pod inspiracją Julii Child.

Po obejrzeniu „Julia&Julie” naszła mnie ochota na kuchnię francuską. Która większości kojarzy się tylko z żabimi udkami i ślimakami. A rzeczywistość jest inna.

Zaopatrzyłam się w „Mastering the Art of French Cooking” i przygotowałam dwudaniowy obiad zainspirowany przepisami Julii Child. Bo ja nie potrafię robić czegoś idealnie wg przepisu 😉

Zupa pieczarkowa, piersi kurze smażone w samej mące na maśle, z kwaśnym sosem, słodka marchewka a do tego pure z ziemniaków z dodatkiem czosnku.

Bon Appetit.

Czytaj dalej Obiad pod inspiracją Julii Child.

Zupa krem z dyni

Znowu miałam dłuższą przerwę, a to dlatego, że ucząc się do ostatniego egzaminu na studiach czasem nawet nie miałam czasu coś porządnego zjeść, a co dopiero gotować i udokumentować.

Ale teraz jako bezrobotna pani mgr inżynier architekt mam kilka dni wolnego, to nadrobię zaległości w wrzucaniu przepisów jak i samym gotowaniu.

Wczoraj na pierwszy ogień poszła dynia. Kupiona w tesco, zaraz po obronie 🙂 Bo w sumie po obronie kolega zaprosił mnie na herbatę, już nie chciał być niegrzeczny, że mnie poprosi o zrobienie obiadu (o tym w osobnej notce, tak samo jak o pikniku :D), ale sama to zaproponowałam, więc szybko trzeba było zakupy jakieś zrobić.

Zupa bardzo sycąca, ja się najadłam małą filiżanką 🙂

Czytaj dalej Zupa krem z dyni