Francuskie paczuszki z tuńczykiem i ajwarem

Poszukując prezentów gwiazdkowych, w Home&You nabyłam zestaw foremek do wykrawania ciastek w kształcie serca – 6 foremek różnej wielkości. Z okazji Walentynek (których podobno nie obchodzimy, co nie znaczy że nie dostałam ślicznych kolczyków od mojego narzeczonego), postanowiłam je w końcu wykorzystać. W lodówce znalazło się ciasto francuskiem, puszka tuńczyka i zapomniany słoik zrobionego 8 miesięcy temu ajwaru. „Ciastka” chciałam dać M. następnego dnia jako dodatek do drugiego dania, więc postanowiłam zmodyfikować ten przepis, tak aby farsz nie przyklejał się do papieru śniadaniowego. Tak powstały serduszka-paczuszki, oczywiści forma paczuszki jest dowolna.

france_06

Składniki:

– 1 opakowania ciasta francuskiego
– 2 puszki tuńczyka w sosie własnym
– 2 łyżki majonezu
– 2 łyżki posiekanej drobno cebuli
– 6 łyżek startego żółtego sera
ajwar
– sól, pieprz
– jajko
– mielona ostra papryka

Tuńczyka odsączamy z zalewy i dokładnie mieszamy z majonezem,  cebulą i żółtym serem. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Ciasto francuskie kroimy na równe kawałki (kwadraty, prostokątny lub inne kształty wycinane formeką). Na połowie kawałków rozsmarowujmy ajwar, pozostawiając pasek ok. 0,5 cm od każdego brzegu. Następnie na ajwar nakładamy tuńczyka, i przykrywamy drugim kawałkiem ciasta francuskiego i delikatnie przyciskamy brzegi. Każdą paczuszkę smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy papryką. Pieczemy przez 10 minut w piekarniku nagrzanym do 220°C

france_01

france_02

france_03

france_04

france_05

france_07

 

Tuńczyk na cieście francuskim

To, że mnie tu nie było, wcale nie znaczy, że nie gotowałam. Gotowałam, i to czasem na tyle intensywnie, że nie miałam nawet czasu myśleć o tym, żeby zrobić zdjęcie i spisać przepis. Intensywnie było na święta, na sylwestra, a potem trudny powrót do pracy po dwutygodniowym urlopie (każdy powrót z urlopu jest trudny, co nie?). Po drodze podjęta ważna decyzja. Więc teraz planuję swoje niewielkie, rogasiowe wesele 🙂 Najchętniej to sama bym sobie na nie gotowała, ale jak wiadomo, to nie możliwe, więc szukam uroczego miejsca na obiad na 50 osób 🙂

Powoli się ogarniam, muszę chyba zacząć planować „czas wolny”. Poniedziałek kulinaria, wtorek szycie, środa planowanie wesela, czwartek czytanie książek, w piątek wieczór filmowy 😉

Ale żeby już nie zanudzać. Dziś prosty sposób, bo to nawet nie przepis, na przekąskę. Czy to do filmu, czy na spotkanie z przyjaciółmi. 15 minut i gotowe. U mnie powstała z resztek po innych daniach, w końcu nieładnie wyrzucać jedzenie 🙂

tuńczyk_01

Składniki:

– 1/2 opakowania ciasta francuskiego (125-150 g)
– puszka tuńczyka w sosie własnym
– 2 łyżki majonezu
– 2 łyżki posiekanej drobno cebuli
– 1 posiekany ząbek czosnku
– 6 łyżek startego żółtego sera
– 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
– sól, pieprz

Tuńczyka odsączamy z zalewy i dokładnie mieszamy z majonezem, czosnkiem, cebulą i pietruszką. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Ciasto francuskie kroimy na 6 równych części. Na każdy kawałek nakładamy tuńczyka i posypujemy startym żółtym serem. Pieczemy przez 10 minut w piekarniku nagrzanym do 220°C

tuńczyj_02

Sałatka na ciepło z ziemniaków, jabłka i krupnioka

Czyli Salade tiéde de pommes de terre et pommes auec des miettes de boudin noir.

Większości pewnie się sałatka kojarzy z daniem chłodnym. Poza tym, kto by pomyślał, sałatka na obiad jako danie główne? W dodatku smażona słatka na obiad w upalny dzień? Sałatka z kaszanką? Mięta do kaszanki? Jeśli nie na obiad – to połowę porcji można potraktować jako przystawkę.

Czytaj dalej Sałatka na ciepło z ziemniaków, jabłka i krupnioka

Śledzie w śmietanie

Niezaprzeczalnie klasyk. Pewnie przepis na to danie w każdym domu jest inny. U mnie za bardzo nie ma – bo mój tata owszem uwielbia śledzie, ale w oleju 😉 Ja ostatnio mam „fazę” na ryby (co się dobrze składa, bo jednocześnie postanowiłam jeść więcej ryb – przynajmniej 2-3 razy w tygodniu). Poza tym, postanowiłam, mimo że jeszcze ponad miesiąc (a może właśnie dlatego) do świąt, poeksperymentować z daniami okołoświątecznymi. Chyba lepiej dzielić się przepisami jeszcze przed nimi (może ktoś skorzysta?) niż po, bo do przyszłego roku i tak o nich zapomnicie 😉

Śledzie się robi szybko i łatwo (szybko jeżeli chodzi o samo krojenie i mieszanie, jednak najpierw śledzie trzeba wymoczyć, a po wymieszaniu odczekać aż się przegryzą). Ale myślę, że poczekać warto.

Czytaj dalej Śledzie w śmietanie

Roladki z szynki, jajek i chrzanu w galarecie

Tę przystawkę poznałam rok temu, dla mnie to była nowość, ale wśród pewnych kręgów jest to dość popularna potrawa. Ja się zachwyciłam, i postanowiłam zrobić na śniadanie Wielkanocne. Tak, wiem, jest lipiec, ale nie miałam czasu siąść i nadrobić zaległości. I na zdjęcia czekałam, bo robione na analogu 🙂

Czytaj dalej Roladki z szynki, jajek i chrzanu w galarecie

Panierowane skrzydełka z kurczaka

Dobre zarówno na ciepło, jak i na zimno. Zimne można odgrzać szybko w piekarniku (200 stopni, na folii aluminiowej, przez 10 min). Ser w panierce powoduje, że panierka jest bardziej zwarta i chrupiąca. Zamiast chilli można natrzeć solą czosnkową.

Czytaj dalej Panierowane skrzydełka z kurczaka

Placuszki z cukinii

Cukinia. Z ogródka. Zapomniałam zważyć, ale średnie wielkości, bo nie chciałam, żeby pestki za bardzo wyrosły.

Szybka kolacja. Obiad, przekąska też może być. Wyśmienite z kwaśną śmietaną i świeżym koperkiem.

Głodna byłam strasznie, więc zdjęcia ni ma 😉

Czytaj dalej Placuszki z cukinii

Panierowane cząstki kurczaka

Idealne zarówno na ciepło jak i na zimno. Na zakąskę lub w większej ilości na obiad, z sosem czosnkowym lub sałatką. Ja przygotowałam do kurczaka minbułeczki z pomidorkami oraz sałatkę z pomidorów, papryki, cebulki i fety.Zapakować i można iść na cały dzień do pracy. Czytaj dalej Panierowane cząstki kurczaka