Pasztet z czerwonej soczewicy z batatem, pieczoną papryką i marchewką

Mój ulubiony pasztet, to domowy, mięsny, pieczony pasztet. Mam jednak takie dni/tygodnie/miesiące, że mam mniejszą ochotę na mięso. W tym przypadku nałożyła się jeszcze konieczność okresowego wykluczenia z diety m.in. wątróbki oraz brak maszynki do mielenia mięsa lub dużego malaksera. Do tego wykonania tego pasztetu wystarczy zwykły blender typu „żyrafa”. Dodatek batata, marchewki i pieczonej papryki nadaje słodkawego smaku, złamanego mieloną kolendrą oraz ostrą papryką.

Czytaj dalej Pasztet z czerwonej soczewicy z batatem, pieczoną papryką i marchewką

Pasztet pieczony

Pasztet z przepisu Taty mojej Mamy 🙂 Zawsze na święta mój Dziadek piekł pasztet dla całej rodziny. Był jedzony do śniadania Wielkanocnego, czy w Święta Bożego narodzenia. A i po świętach wracaliśmy od dziadków z kilogramowym blokiem pasztetu 🙂 Potem pieczenie pasztetu przejęła moja Mama, a teraz ja – ale głównie dlatego, że mieszkając na drugim końcu Polski nie udaje mi się spędzić wszystkich świąt w rodzinnych stronach. A święta bez domowego pasztetu, co to za święta? 😉 Czytaj dalej Pasztet pieczony

Żurek

Lubię zupy, albo kremy, albo barszcz czy rosół w kubku albo takie w których jest mało zupy.

Do garnka włożyłam wędzone żeberka oraz włoszczyznę, 1 łyżeczkę soli i wrzuciłam kilka ząbków czosnku. Zalałam zimną wodą i gotowałam na średnim ogniu, aż marchewka zmiękła. Wyjęłam wszystko z wywaru. Marchewkę i żeberka odłożyłam do ostygnięcia, aby następnie marchewkę pokroić w kosteczkę, a żeberka obrać. Do wywaru dodałam żur. Wymieszałam dobrze, trzymając na małym gazie. Białą kiełbasę pokroiłam na plasterki, boczek na zapałki, a cebulę drobno posiekałam, aby to wszystko zarumienić na patelni. Trochę mąki rozrobiłam z odrobiną zimnej wody, a następnie kremówki. Zahartowałam i dodałam do zupy. Następnie wrzuciłam całe mięso wraz z marchewką i cebulką, kilka porojonych w 1cm kostkę ziemniaków, doprawiłam majerankiem, chrzanem tartym i posypałam zieloną pietruszką. No a w miseczce jajko już czekało.

Czerwone, piklowane jajka

Chciałam coś oryginalnego na Wielkanocne śniadanie. Ale takiego, żeby było jednak na swój sposób tradycyjne. Pomysł podsunęła Dott, za co bardzo dziękuję 🙂 Jajka lekko pikantne, aromatyczne, a także ciekawie wyglądające, pasują nie tylko na Wielkanocny stół, ale również na małe przyjęcia, czy jako dodatek do śniadań czy kolacji.

Czytaj dalej Czerwone, piklowane jajka

Roladki z szynki, jajek i chrzanu w galarecie

Tę przystawkę poznałam rok temu, dla mnie to była nowość, ale wśród pewnych kręgów jest to dość popularna potrawa. Ja się zachwyciłam, i postanowiłam zrobić na śniadanie Wielkanocne. Tak, wiem, jest lipiec, ale nie miałam czasu siąść i nadrobić zaległości. I na zdjęcia czekałam, bo robione na analogu 🙂

Czytaj dalej Roladki z szynki, jajek i chrzanu w galarecie