Pesto, pomidorki, fusilli lunghi bucati

Kontynuując włoski tydzień w Lidlu. tzn w sumie zeszły tydzień, ale zakupy zrobione na dłużej. Mam ambicję nauczyć się makaronów, tzn nazw rodzajów. Ale mam problem z tym jednym, bo ma długą nazwę, ale sam makaron jest dość charakterystyczny.

Do tego lidlowskie pomidorki cherry, mozzarella i pesto. Nie mam porównania z innym pesto. Ani tym bardziej z takim świeżym, włoskim. Jeszcze. Ale jak na mój język dobre jest. Ale o tym pisałam już wcześniej.

Szybko, łatwo, smacznie. Ostatnio mój ulubiony ekspresowy obiad.

Czytaj dalej Pesto, pomidorki, fusilli lunghi bucati

Ciasteczka ryżowe

Smak dzieciństwa. W sumie najbardziej kojarzy z liceum i dwoma starszymi kolegami, Andrzejem i Bogusiem, i z porcelanową lalką, która od 9 lat siedzi na półce z książkami, i z Poznaniem, w którym byłam tylko raz, na 5 dni, i jak będzie okazja to będę chciała tam wrócić. Wtedy się żyło inaczej. Teraz jakoś tak bardziej stabilnie, mniej spontanicznie. Ale źle nie jest, a ciasteczka ciągle smakują. Czytaj dalej Ciasteczka ryżowe