Kotlety mielone z ciecierzycy i selera

Zasmakowała mi ciecierzyca. Nawet próbę (nie uwiecznioną) sporządzenia nigdy nie jedzonych przeze mnie falafeli uważam za udaną (potwierdziły to osoby, które falafele już jadały). Obok ciecierzycy w ulubionych składnikach znajdziemy ostatnio jeszcze seler (zapewne po tym, jak M. usmażył plastry selera w panierce, pychaaa!). Za to mięso mi ostatnio niekoniecznie. W końcu skończyła się zima, zaczęła się wiosna, pojawia się botwinka, szparagi i inne świeże warzywa. Co prawda moje kotlety są mało jeszcze wiosenne, ale pasuje do nich wiosenna surówka lub sałatka z nowalijek 🙂

Ale przejdźmy do rzeczy.

Czytaj dalej Kotlety mielone z ciecierzycy i selera

Risotto na szybko

Znowu miałam przerwę w kucharzeniu. W sumie gotować gotowałam, ale nic wymyślnego, a jak się już zdarzyło, to wynik uwieczniłam na filmie, który dopiero dziś idę zanieść do wywołania i skanowania, więc przepisy pojawią się z poślizgiem. Mam też dwa przepisy z fotami z okolic Wielkanocy, ale muszę siąść na spok0jnie i je wrzucić. Może jakoś na dniach.

W te wakacje będzie prawdopodobnie królowała u mnie kuchnia włoska. To za sprawą spędzenia tam 12 dni w tym miesiącu. Wróciłam opalona i pełna chęci do kombinowania z makaronem, ryżem i ciastem drożdżowym. Oczywiście zazwyczaj będą to moje własne kreację, aczkolwiek pewnie pojawi się kilka „tradycyjnych” przepisów. Zresztą nie tylko z kuchni włoskiej, mam zamiar znowu poszperać w książce Julii Child jak i w Kuchni Polskiej. Jakiś czas temu zrobiłam faszerowanego (uprzednio zluzowanego) kuraka, wyszedł pysznie, ale że to był mój pierwszy raz z wyciąganiem korpusu niekoniecznie estetyczny (aczkolwiek poza jednym cm rozcięciem skóry przy kuprze – zarówno część jadalna jak i układ kostny były w jednym kawałku, tzn dwóch, mięso ze skórą w jednym, a klatka piersiowa z szyją w drugim, nie wiedziałam że wyłamywanie kości podudzia jest takie przyjemne :D).

Czytaj dalej Risotto na szybko