Ryż z warzywami i kiełbasą śląską

Halo, halo. Czy mnie widać? Po raz pierwszy nadaję do Was z nowego mieszkania. Nie mam jeszcze kącika do pracy, ale pozwoliłam sobie tymczasowo nadawać z naszego kącika jadalnego. Krzesła mamy bardzo wygodne (w latach 70-tych znali się na rzeczy), stół też jest, co prawda z balkonu z poprzedniego mieszkania, ale po rozłożeniu 6 osób usiądzie. Tylko trzeba uważać, bo sztućce lubią spadać pomiędzy deseczkami 😉

Czytaj dalej Ryż z warzywami i kiełbasą śląską

Budyń jaglany z musem jabłkowym

Chyba przepadłam w temacie budyniu jaglanego. Kasza jaglana jest bardzo zdrowa, o czym już wspominałam przy okazji kotletów z kaszy jaglanej i jajek. A przyznacie, że nie ma nic lepszego niż smaczny i zdrowy deser, który można jeść na ciepło, na zimno, w domu i na wycieczce czy w pracy.

Jeszcze teraz kiedy dotarł do nas zamówiony Béaba Babycook, w którym ugotuję i zmiksuję kaszę z dodatkami oraz zrobią sos z owoców gotowanych na parze (na zdecydowaną większość w stanie surowym mam alergię, ale w razie czego z surowych owoców mus również można przyrządzić). Urządzenie kupiłam z myślą o K., żeby robić mu zupki, gotować warzywa i mięso na parze, ale na razie jest jeszcze na diecie mlecznej. Myślę, że za kilka miesięcy taki deser będzie jadł również i on.

Czytaj dalej Budyń jaglany z musem jabłkowym

Kokosowo-bananowy budyń jaglany

Mój pierwszy jaglany budyń. Próba zrobienia „codziennego” zdrowego, fit i niealergizującego deseru. Całkiem udana. Robiąc go nie dodałam żadnego słodziwa – myślałam, że banan wystarczy. Jednak z mężem doszliśmy do wniosku, że łyżka miodu by się przydała – w przypadku niemowląt miód oczywiście pomijamy, można polać miodem deser nałożony już do pucharków.

Budyń można nałożyć do pojemniczka z nakrętką/pokrywką i zjeść na zimno w pracy czy na dłuższym spacerze. Albo zabrać jako deser na grilla 😉

Składniki (na 3 porcje):
♥ 100 g kaszy jaglanej,
1 banan,
♥ 2 łyżki wiórków kokosowych,
♥ 1-2 łyżki miodu,

♥ 1 szklanka mleka roślinnego (np. ryżowego),
♥ 2 łyżki śmietanki kokosowej (95% kokosa, w temperaturze pokojowej ma postać stałą)*

♥ do dekoracji: 1 łyżka płatków kokosowych.

Kaszę jaglaną płuczemy 3-4 razy gorącą wodą, aż wylewana woda przestanie być mętna. 1 szklankę wody (250 ml) wlewamy do rondelka i pod przykryciem doprowadzamy do wrzenia. Do gotującej się wody dodajemy przepłukaną kaszę i gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem, przez około 15 minut, do momentu wypicia całej wody przez kaszę.

Kaszę przekładamy to kielicha  blendera, dodajemy mleko roślinne, miód, śmietankę kokosową i obranego banana. Miskujemy wszystko na gładką masę. Na koniec dodajemy wiórki kokosowe i mieszamy łyżką. Dekorujemy płatkami kokosowymi.

 

Sałatka na ciepło z kapusty chińskiej i marchewki

Zawsze lubiłam poznawać nowe smaki i eksperymentować. Jeśli jemy gdzieś na mieście, nawet w jakiejś knajpce, do której często zaglądamy staram się jeść dania, których wcześniej nie próbowałam. Lubię „menu tygodnia”, wtedy łatwo trafić na jakieś oryginalne, zaskakujące połączenie – na przykład pamiętam pizzę z szynką parmeńską, mozzarellą, jagodami i musem malinowym. Była pyszna.

Czytaj dalej Sałatka na ciepło z kapusty chińskiej i marchewki

Pulpety wołowe w sosie dyniowym

Sama nie wiem dlaczego, ale pulpety (pulpeciki!) kojarzyły mi się zawsze z jedzeniem dla dzieci. Chociaż u mnie w domu, odkąd pamiętam, to tylko prawdziwe, słuszne, smażone mielone 😉 Pulpety zaczęłam robić po porodzie, kiedy to przy karmieniu piersią, w pierwszych tygodniach życia potomka, starałam jeść lekkostrawne potrawy.

Teraz już jem praktycznie wszystko (za wyjątkiem uczulających Młodego pomidorów i ryb), ale pulpety nadal pojawiają się od czasu do czasu na naszych talerzach. A w ramach czyszczenia zamrażarki przed przeprowadzką wyciągnęłam purée z pieczonej dyni.

Czytaj dalej Pulpety wołowe w sosie dyniowym

Ryż zapiekany z jabłkami

Jeden ze smaków dzieciństwa. Słodki, cynamonowy i soczysty jednocześnie. Moja Mama przygotowywała tę potrawę na obiad. Ale ja mogę to jeść na każdy posiłek, szczególnie, że smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno 😉 Można zjeść w domu, jak i zapakować w pudełko i zabrać do szkoły, pracy czy na wyjazd.

Czytaj dalej Ryż zapiekany z jabłkami

Pasztet z czerwonej soczewicy z batatem, pieczoną papryką i marchewką

Mój ulubiony pasztet, to domowy, mięsny, pieczony pasztet. Mam jednak takie dni/tygodnie/miesiące, że mam mniejszą ochotę na mięso. W tym przypadku nałożyła się jeszcze konieczność okresowego wykluczenia z diety m.in. wątróbki oraz brak maszynki do mielenia mięsa lub dużego malaksera. Do tego wykonania tego pasztetu wystarczy zwykły blender typu „żyrafa”. Dodatek batata, marchewki i pieczonej papryki nadaje słodkawego smaku, złamanego mieloną kolendrą oraz ostrą papryką.

Czytaj dalej Pasztet z czerwonej soczewicy z batatem, pieczoną papryką i marchewką

Barszcz na zakwasie z buraków

Nie jestem może jakąś wielką miłośniczką zup, jednak barszcz mogę jeść dość często. Zarówno taki zabielany z podsmażonymi ziemniakami i jajkiem (prawdę mówiąc, przydałoby się przepis na sam zabielany barszcz dodać), jak i klarowny – szczególnie ten przyrządzony na zakwasie z buraków. Ten drugi smakuje dobrze solo, jak i w towarzystwie uszek z grzybami lub mięsem oraz z chrupiącym krokietem.  Czytaj dalej Barszcz na zakwasie z buraków

Kiszone buraki

Kiszenie buraków, a następnie gotowanie na powstałym soku barszczu pewnie większości z Was kojarzy się stricte z Bożym Narodzeniem. Ja jednak chciałabym Was zachęcić do spożywania buraków (w tym tych kiszonych) przez cały rok, a szczególnie w sezonie jesienno-zimowym kiedy jest na nie sezon (jak i na inne warzywa korzeniowe). Pominę oczywisty fakt, że sok, jak i same kiszone buraki smaczne ;), „tanie jak barszcz”, to jeszcze mają wiele właściwości prozdrowotnych, m.in.:

  • ogólnie ostatnio głośno się mówi o zdrowotnych właściwościach kiszonek – duży zastrzyk witaminy B6 i B12,
  • są źródłem witaminy C, kwasu foliowego, żelaza, magnezu i potasu,
  • wzmacnia odporność,
  • szklanka soku z kiszonych buraków stanowi jedną z pięciu porcji warzyw zalecanych na dzień,
  • podobno dobry na kaca (osobiście nie testowałam 😉 ).

Czytaj dalej Kiszone buraki

Szybkie wegańskie ciasto kakaowo-migdałowe

Czasem tak mam, że chcę ciasto czekoladowe. I nie ma bata, musi być 😉 Zazwyczaj kończyło się na tym, że wysyłałam M. do cukierni bo czekoladowe ciasto z czekoladowym kremem, najlepiej polane czekoladą. Jeden kawałek mi starczał, potrzeba była nagła, więc jakoś przebolewałam, że kupne. Ale odkąd jestem na diecie bezglutenowej (bezjajecznej i bezmlecznej), to se ne da. Więc ciasto powstało z potrzeby chwili. Wymieszane trzepaczką balonową, upieczone w 30 minut, zjedzone jeszcze lekko ciepłe. Potrzeba zaspokojona, a i jutro do kawy też coś dobrego będzie. Czytaj dalej Szybkie wegańskie ciasto kakaowo-migdałowe