Kokosowo-bananowy budyń jaglany

Mój pierwszy jaglany budyń. Próba zrobienia „codziennego” zdrowego, fit i niealergizującego deseru. Całkiem udana. Robiąc go nie dodałam żadnego słodziwa – myślałam, że banan wystarczy. Jednak z mężem doszliśmy do wniosku, że łyżka miodu by się przydała – w przypadku niemowląt miód oczywiście pomijamy, można polać miodem deser nałożony już do pucharków.

Budyń można nałożyć do pojemniczka z nakrętką/pokrywką i zjeść na zimno w pracy czy na dłuższym spacerze. Albo zabrać jako deser na grilla 😉

Składniki (na 3 porcje):
♥ 100 g kaszy jaglanej,
1 banan,
♥ 2 łyżki wiórków kokosowych,
♥ 1-2 łyżki miodu,

♥ 1 szklanka mleka roślinnego (np. ryżowego),
♥ 2 łyżki śmietanki kokosowej (95% kokosa, w temperaturze pokojowej ma postać stałą)*

♥ do dekoracji: 1 łyżka płatków kokosowych.

*można dać 150 ml mleka roślinnego i 100 ml mleka kokosowego z puszki

Kaszę jaglaną płuczemy 3-4 razy gorącą wodą, aż wylewana woda przestanie być mętna. 1 szklankę wody (250 ml) wlewamy do rondelka i pod przykryciem doprowadzamy do wrzenia. Do gotującej się wody dodajemy przepłukaną kaszę i gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem, przez około 15 minut, do momentu wypicia całej wody przez kaszę.

Kaszę przekładamy to kielicha  blendera, dodajemy mleko roślinne, miód, śmietankę kokosową i obranego banana. Miskujemy wszystko na gładką masę. Na koniec dodajemy wiórki kokosowe i mieszamy łyżką. Dekorujemy płatkami kokosowymi.

 

Czekoladowe perły

Zamiast karmić w pracy urodzinowym ciastem, postanowiłam karmi czekoladowo-kokosowymi kulami. Takie mega-czekoladki, coś jak znany baton bounty, ale domowej roboty. A co najważniejsze bez glutenu, jajek i laktozy 😉 Z nazwy proszę się nie śmiać, M. wymyślał 😉

Amaretto jest opcjonalne, a gorzką czekoladę można zastąpić deserową lub mleczną, w zależności od preferencji. Dla osób lubiących kontrasty polecam pozostanie przy gorzkiej czekoladzie, która dość kontrastuje z słodkim wnętrzem.

Czytaj dalej Czekoladowe perły

Kruche babeczki z czekoladowym musem i malinami

Obiecuję sobie, że następny deser będzie pieczony 😉 w końcu piekarnik stoi już w kuchni (tylko czeka na wymianę uszkodzonej w transporcie blachy), a tym czasem kolejne babeczki na spodzie z pokruszonych ciastek połączonych czekoladą, tym razem białą. Natomiast w środku – mus czekoladowy i maliny.

Mus po przygotowaniu można wstawić na 30 minut do lodówki, żeby trochę zgęstniał, a następnie użyć rękawa cukierniczego do nakładania szprycy. Ja byłam leniwa, więc wpakowałam go od razu do babeczek.

Zamiast malin można użyć innych owoców (najlepiej lekko kwaśnych).

Czytaj dalej Kruche babeczki z czekoladowym musem i malinami

Mini-serniczki waniliowe z świeżymi owocami

I jeszcze jeden deser na zimno, z świeżymi owocami. Tym razem smak „naturalny” zmieniłam na wanilię. Użyłam serka President i jak dla mnie ma jedną wadę – jest strasznie słodki. Co prawda ja mało słodzę i mało solę, więc dla mnie wszystkie półproduktu i gotowce są za słodkie lub za słone. Wracając do tematu – nie dodałam tylko 1 łyżkę już więcej cukru. Serek waniliowy można zastapić naturalnym dodając cukier z wanilią lub ziarenka wanilii.

Idealnie pasują do deseru kwaśne owoce, sezonowe. U mnie borówka (bo to M. przyniósł jak poprosiłam o „jakieś” owoce). Ale maliny, jeżyny, truskawki czy nawet wiśnie będą tu pasować.

Jako spód – zwykłe biszkopty nasączone likierem czekoladowym (muszę go do czegoś wykorzystywać) rozrobionym zmlekiem. Likier można zastąpić po prostu kakaem.

Same serniczki dobrze robić w wyłożonej papilotkami formie do muffinów lub w kokilkach.

Czytaj dalej Mini-serniczki waniliowe z świeżymi owocami

Kremowe babeczki z jagodami na czekoladowym spodzie

Kolejny deser bez pieczenia. Idealny do popołudniowej kawy. Kruchy, mocno czekoladowy spód, puszysty serowo-śmietanowy krem i kwaśne, chrupiące jagody.

Zamiast jagód można użyć innych sezonowych owoców, np. malin, jeżyn, porzeczek. Dobrze, żeby owoce były kwaskowe, kontrastujące ze słodkim kremem i czekoladowym spodem. Spód już przetestowany wcześniej w babeczkach z truskawkami.

Czytaj dalej Kremowe babeczki z jagodami na czekoladowym spodzie

Sernik bez pieczenia truskawkowo-jagodowy

Ciągle piekarnika brak. Ale jak i przy babeczkach rogaś sobie radzi 😉 Sernik z twarogu, z dodatkiem truskawek i jagód. Smaczna również będzie wersja np. malinowo-jeżynowa.
Sernik z chudego twarogu (ha ha, wersja light niby), dzięki któremu ciasto ma wyrazistą fakturę. Jeśli ktoś ma ochotę na bardziej kremowy sernik bez pieczenia zapraszam na angielskiego cheesecake’a.

Czytaj dalej Sernik bez pieczenia truskawkowo-jagodowy

Czekoladowe babeczki z bitą śmietaną i truskawkami

Kolejny z deserów „bez pieczenia”, aczkolwiek dość dobrze imituje dobrze te pieczone. Jakiś czas temu wrzucałam zajawkę na facebooka, teraz więcej szczegółów.

 

 Na 8 babeczek 5 cm średnicy.
75 g herbatników mielimy w malakserze (bądź dokładnie kruszymy ręcznie, w worku strunowym przy pomocy tłuczka, itp. – powinny mieć gramaturę bułki tartej). 75 g gorzkiej czekolady (lub deserowej) rozpuszczamy w kąpieli wodnej z dodatkiem 1 łyżki masła. Mieszamy dokładnie pokruszone herbatniki z masą – najlepiej ręcznie.
Powstałą masą wylepiamy foremki do kruchych babeczek (ja wyłożyłam je papilotkami, ale nie jest to konieczne) na grubość ok 0,5 cm na dnie i ściankach. Wypełnione  foremki wstawiamy do lodówki na min. 1 h.
Ubijamy na sztywno 100 ml śmietany kremówki. Do śmietany dodajemy 2 łyżki cukru pudru oraz 1 łyżeczkę żelatyny rozpuszczoną w 50 ml wody (przestudzoną), ubijamy jeszcze chwilę na sztywno.
Do czekoladowych babeczek nakładamy po łyżce ubitej śmietany, dekorujemy truskawkami (1-2 truskawki na babeczkę) oraz posypką cukrową.

Czekoladowe ciasto z kaszy manny. Bez pieczenia

Ciągle i nieustająco piekarnika brak w mojej kuchni. A trzeba sobie jakoś radzić, gdy od czasu do czasu dopadnie nie do opanowania ochota na kawałek ciasta. Szczególnie czekoladowego ciasta. A że coraz częściej zdarza się, że jest cieplej, niż zimniej, to zimne ciasto jak najbardziej wskazane. Przepis z portalu miesięcznika „Kuchnia”, w którym autor zapomniał chyba o cukrze. Zresztą ja też. Troszkę pozmieniałam (jak zwykle), ale wyszedł dobry. Zrobiłam też mniejszą ilość ciasta – na 8-10 porcji. Dla osłody ciasto podałam z lodami waniliowymi lub bitą śmietaną. Pasuje do niego również mus z owoców – np. truskawek.

Czytaj dalej Czekoladowe ciasto z kaszy manny. Bez pieczenia