Pulpety wołowe w sosie dyniowym

Sama nie wiem dlaczego, ale pulpety (pulpeciki!) kojarzyły mi się zawsze z jedzeniem dla dzieci. Chociaż u mnie w domu, odkąd pamiętam, to tylko prawdziwe, słuszne, smażone mielone 😉 Pulpety zaczęłam robić po porodzie, kiedy to przy karmieniu piersią, w pierwszych tygodniach życia potomka, starałam jeść lekkostrawne potrawy.

Teraz już jem praktycznie wszystko (za wyjątkiem uczulających Młodego pomidorów i ryb), ale pulpety nadal pojawiają się od czasu do czasu na naszych talerzach. A w ramach czyszczenia zamrażarki przed przeprowadzką wyciągnęłam purée z pieczonej dyni.

Czytaj dalej Pulpety wołowe w sosie dyniowym

Tajskie czerwone curry

Do kuchni azjatyckiej mam słabość a curry, czy to tajskie czy indyjskie (czy brytyjsko-indyjskie) mogłabym jeść codziennie, szczególnie w okresie zimowym, kiedy człowiek ma niepohamowaną ochotę na rozgrzewające i aromatyczne dania.

Warzywnego curry zrobiłam cały gar, tak że na 3 dni obżarstwa nam starczyło, raz wystąpiło samo tylko z makaronem ryżowym, raz z rybą i raz z krewetkami (można jeszcze z kurczakiem, tofu i innymi takimi białkowymi dodatkami). Czytaj dalej Tajskie czerwone curry

Makaron z łososiem i bobem

Wiedzieliście, że w Chinach bób uprawiany był już 5000 lat temu? Z odżywczych spraw: jest produktem wysokobiałkowym, zawiera dużą ilość kwasu foliowego, potasu i błonnika (dzięki czemu dłużej pozostajemy syci). Do kompletu łosoś bogaty* w kwasy omega-3 i omega-6, witaminy z grupy B, witamina A, E, D i wapń. A to wszystko z pieczoną papryką, śmietaną i makaronem, i mamy pyszny i zdrowy obiad. Czytaj dalej Makaron z łososiem i bobem

Spaghetti z zielonym groszkiem i boczkiem

Dla niego – z makaronem razowym, dla mnie – z makaronem bezglutenowym. Jadę na dwa garnki. Trudno, więcej mycia. Aczkolwiek muszę przeliczyć, co wyjdzie drożej – on jedzący makaron bezglutenowy czy 2x woda do garnka, 2x gaz na kuchence i 2x garnek do mycia. Takie tam dywagacje piątkowo-wieczorne.

Czytaj dalej Spaghetti z zielonym groszkiem i boczkiem

Zielone tagliatelle z dynią

Sezon na dynię w pełni.

Już czterokilogramowego olbrzyma rozbroiłam i pomroziłam w formie kostki i grubych wiórków. Będzie na zimowe, rozgrzewające zupy, gulasze, ale i na placki, a być może też jakieś ciasto.

Tymczasem kolejny z szybkich obiadów (ostatnio nie mam ani czasu, ani chęci do długiego stania przy garach), idealny po powrocie z pracy, gdzie po drodze marzło się czekając na przystanku na spóźniony autobus. Ulubiony zestaw smakowy – rozgrzewające przyprawy z ostrą chilli i słodyczą kokosa.

Czytaj dalej Zielone tagliatelle z dynią

Czerwone curry z mielonym indykiem i warzywami

Dziś przepis na dość szybki obiad – co prawda nie jest to „obiad w 15 minut”, ale myślę, że 4o minut na przygotowanie pełnowartościowego posiłku to też nie jest dużo.

Czytaj dalej Czerwone curry z mielonym indykiem i warzywami

Suszone pomidory, czosnek, chilli i makaron

Kolejna wersja makaronu w 15 minut. Tym razem w roli głównej suszone pomidory doprawione czosnkiem, chilli, natką pietruszki i bazylią. Zachęcam do przetestowania tej potrawy. Dodatkowo można również dodać podsmażone krewetki, albo zrumieniony i chrupiący boczek.

Czytaj dalej Suszone pomidory, czosnek, chilli i makaron

Łazanki z młodą kapustą

Mam tak od czasu do czasu, że mogę codziennie jeść dany produkt. Szczególnie ma się to w przypadku sezonowych warzyw. Jak tylko się pojawią, to bym mogła je jeść do każdego posiłku. Ostatnio młoda kapusta. Czy to duszona, doprawiona na milion sposobów.  To w surówce. To gołąbki. To łazanki. Tym bardziej, że łazanki z każdym rodzajem kapusty mogę jeść 🙂

Czytaj dalej Łazanki z młodą kapustą

Razowe tagiattelle z botwinką

W sam raz na obiad w upalne dni. Lekka potrawa, a zaspokoi mały głód (w upalne dni nie stwierdzam u siebie ochoty na „porządny” obiad). Po takim obiadku spokojnie można wyruszyć na kilkukilometrowy spacer 🙂

A na obiad potrzeba niewiele. U mnie makaron razowy – wstążki, ale oczywiście można zastąpić innym, ulubionym.

Czytaj dalej Razowe tagiattelle z botwinką